| Schronisko dla zwierząt zmienia oblicze
W adopcji zwierząt pomoże sieć domów tymczasowych dla psów i kotów, współpraca z wolontariuszami i fundacjami.
- Mam tyle psów, że boję się, iż się zaczną zagryzać. A nie będę przecież zdrowych zwierząt usypiał - mówi kierownik schroniska Grzegorz Lachowicz. Rocznie udaje się znaleźć opiekunów dla ok. 1200 psów, ale to wciąż za mało. Dlatego nowy dyrektor spółki Usługi Komunalne, której schronisko podlega, chce przekonać do adopcji zwierząt. Ma w tym pomóc poznańska fundacja Canis et Felis. - Lada dzień podpisujemy umowę - deklaruje dyr. Maciej Dźwig. - To nie może być jedynie "przechowalnia" zwierząt. Trzeba mieć jakiś pomysł na adopcje - dodaje Monika Preibisz z fundacji.
Czytaj więcej (kategoria: Na luzie, dodano: 17-12-2007, odsłon: 182) | |
 | |  |
| Psy w schronisku będą podwójnie bezdomne
W Gorzowie miasto wciąż nie ogłosiło konkursu na nowego zarządcę schroniska dla psów. Podobna sytuacja jest w Zielonej Górze, ale tam zwierzętom nie grozi, że w nowym roku pozostaną bez opieki.
- Nie wytrzymuję psychicznie, płaczę - mówi z trudem Dorota Nowaczyk, kierowniczka schroniska w Gorzowie, od kilku tygodni na wypowiedzeniu. - Opiekujemy się psami, choć tak naprawdę nie wiemy, co stanie się z nimi po 1 stycznia. Kto je nakarmi? Kto tu posprząta?
Czytaj więcej (kategoria: Na luzie, dodano: 18-11-2007, odsłon: 177) | |
 | |  |
| Marszałek Sejmu obronił Sabę Komitet Lewicy i Demokratów musi przeprosić marszałka Sejmu Ludwika Dorna za emisję spotu radiowego,
w którym mowa jest o rzekomym zniszczeniu mebli w MSWiA przez psa Ludwika Dorna.
Sąd Okręgowy w Warszawie, który rozpatrywał w trybie wyborczym pozew marszałka przeciwko LiD, zabronił też dalszej emisji spotu.(...)
Czuję, że został przeprowadzony atak oparty na nieprawdziwej informacji na mnie jako kandydata na posła i na
moją partię - mówił Ludwik Dorn w trakcie rozprawy. Zaprzeczał, jakoby jegho pies Saba pogryzł meble w resorcie MSWiA
źródło: Polska Agencja Prasowa i Głos Wielkopolski
(kategoria: Na luzie, dodano: 11-10-2007) | |
 | |  |
| Owczarek z RFN lepszy od tego z DDR? hoć Niemcy Zachodnie wchłonęły swoich wschodnich braci 17 lat temu, konflikty między mieszkańcami RFN a DDR są wciąż żywe. Ostatnim powodem do sprzeczki są owczarki i ich lepsze lub gorsze pochodzenie, uzależnione wyłącznie od urodzenia we wschodnich lub zachodnich Niemczech. Bo wschodnie są szare, a zachodnie... bardziej kolorowe.
O wyższości wschodnioniemieckich owczarków nad zachodnimi kolegami przekonuje Geraldine Schultze, zawodowy hodowca. "Lepszych linii krwi niż u moich owczarków nie ma nigdzie w zachodnich Niemczech" - zapewnia.
Wbrew pozorom, w kraju przedzielonym murem przez kilkadziesiąt lat psy rzeczywiście zaczęły się inaczej rozwijać.
Owczarki ze wschodniej części kraju mają ciemnoszarą albo czarną sierść, a te z zachodu, bardziej rozpoznawalną, żółto-czarną. Te ze wschodu mają też bardziej prosty grzbiet, gdzie zachodni kuzyni grzbiet mają nieco opadający. I to, zdaniem hodowców jak pani Schultze, jest oznaką genetycznych wad z kręgosłupem i słabości rasy.
więcej w serwisie Dziennik.pl
(kategoria: Na luzie, dodano: 08-10-2007) | |
 | |  |
| Psiaki i orszak gości weselnych W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie bardzo powszechne stało się urządzanie ślubów i wesel psom oraz kotom. Na duże dochody mogą liczyć firmy organizujące tego typu imprezy oraz styliści specjalizujący się w image'u czworonogów.
- Z pewnością jest to świadectwo triumfu ideologii konsumpcjonistycznej we współczesnym świecie - uważa teoretyk kultury Mirosław Pęczak. - Kiedyś Andrzej Bursa [1932-57, poeta, autor opowiadań - dop. kś] napisał prześmiewczy wierszyk o cmentarzu dla psów w Niemczech. Dzisiaj nikogo specjalnie nie dziwi, że pod Warszawą też znajduje się podobny cmentarz. To wykwit cywilizacji zamożnej, skomercjalizowanej i efekt sytuacji, w której rynek szuka rozmaitych nisz, czasami bardzo dziwacznych. Mechanizm rynkowy generuje potrzeby, których wcześniej nie było, często potrzeby sztuczne, co jest dla konsumpcjonizmu immanentne - ocenia.
Psie lub kocie wesela urządzają przede wszystkim bardzo zamożne, samotne kobiety. Podobnie, jak przy normalnym przyjęciu ślubnym, zapraszają na nie gości - przeważnie innych posiadaczy czworonogów. "Ceremonie" odbywają się najczęściej na podmiejskich działkach.
więcej w serwisie pies.onet.pl
(kategoria: Na luzie, dodano: 29-09-2007) | |
 | |  |
| Pit Bull z mikroczipem W brazylijskim mieście Belo Horizonte rozpoczęto wszczepianie czipów pitbulom. Ma to ułatwić kontrolę i dotarcie do właściciela, jeśli pies kogoś pogryzie.
Zgodnie z uchwalonymi w zeszłym roku przepisami stanowymi psy uznawane za niebezpieczne powinny być zaczipowane. Około 2500 właścicieli pitbulli zapisało się na zabieg. Zapłaci za nie miasto. Właścicielowi pitbulla bez czipa grozi grzywna w wysokości 320 euro.
W następnej kolejności władze zamierzają poddać takiej samej procedurze rottweilery i dobermany.
źródło: PAP
(kategoria: Na luzie, dodano: 18-09-2007) | |
 | |  |
| Limit na szczekanie W jednym z miast na Florydzie psy będą mogły szczekać tylko przez 15 minut dziennie. Za przekroczenie tego limitu właścicielom czworonogów będą groziły kary administracyjne.
Według obecnie obowiązujących przepisów psy w Mount Dora na Florydzie mogą szczekać jednorazowo przez 5 minut, a łączny czas ujadania w ciągu doby wynosi pół godziny. Przepisy te są jednak trudne do wyegzekwowania, bowiem wymagają stałego monitorowania szczekania psów. Dlatego właśnie władze Mount Dora postanowiły zmienić regulacje w tej sprawie. Według nowego rozporządzenia psy nadal mogły szczekać w 5-minutowych przedziałach czasowych, ale nie więcej niż trzy razy w ciągu doby. Dłuższe i częstsze szczekanie będzie traktowane jako zakłócenie porządku publicznego - podobnie jak zbyt głośne słuchanie radia czy granie na instrumentach muzycznych.
Czytaj więcej (kategoria: Na luzie, dodano: 18-09-2007, odsłon: 219) | |
 | |  |
| Zakaz czesania psów w miejscach publicznych Pewien Brytyjczyk protestuje przeciwko nadmiernie rygorystycznym przepisom, które uniemożliwiają mu czesanie psa w miejscach publicznych.
Denis Basford z miejscowości Gosport w hrabstwie Hampshire dowiedział się od strażnika miejskiego, że szczotkując psa w bagażniku swojego samochodu ryzykuje karę grzywny za śmiecenie w wysokości 70 funtów, jeżeli podczas tej czynności na chodnik spadnie choćby jeden włos jego owczarka.
Źródło: onet.pl
(kategoria: Na luzie, dodano: 12-09-2007) | |
 | |  |
| Tatry nie dla psów Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, od jakiegoś już czasu nie można na teren parków narodowych wchodzić z ... psem. Zakaz ten dotyczy również polskich Tatr.
Sprzedający bilety wstępu mają zakaz wpuszczania na szlak osób z czworonogami, mimo tego, że psy są w kagańcu i na smyczy. Przepis obowiązuje już od jakiegoś czasu, tymczasem okazuje się że wciąż znajdują się osoby, które o tym nie wiedzą.
Paweł Skawiński dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego mówi, że stale wpływają skargi w tej sprawie. To nie jedyne zakazy, jakie obowiązują w parkach narodowych. Turyści np. nie mogą schodzić z wytyczonych szlaków, ani zbierać czegokolwiek w tzw. strefie ochronnej, a więc również grzybów
Za łamanie zakazów można zapłacić wysoki mandat. Zajmuje się tym straż parku, która co miesiąc karze nawet kilkuset turystów
źródło: wiadomosci.onet.pl
(kategoria: Na luzie, dodano: 10-09-2007) | |
 | |  |
| Marsz Jamników w Krakowie Przez krakowskie Stare Miasto przeszedł doroczny Marsz Jamników. Czworonogi przyprowadziły swoich panów pod Barbakan, a stamtąd przemaszerowały ul. Floriańską na Rynek, gdzie m.in. rozstrzygnięto konkurs na najciekawsze przebranie jamnika.
W tym roku jamnicze kreacje miały nawiązywać do jubileuszu 750-lecia lokacji Krakowa na prawie magdeburskim. Do finału konkursu zakwalifikowało się 20 psów. Można było zobaczyć jamniki w przebraniu: Wandy, "co nie chciała Niemca", smoczycy, króla, lajkonika, malarza, damy dworu, husarza, a nawet górala z Zakopanego.
Czytaj więcej (kategoria: Na luzie, dodano: 09-09-2007, odsłon: 370) | |
Strony: (1) 2 > >>
|